Kiedy piękno przestaje być presją, a staje się grą dla dwojga.
Tego dnia matka i córka siedziały razem na płytkach w łazience, płacząc. Elise opowiedziała o swoich nastoletnich kompleksach, o „zbroi” makijażu, o ciągłym strachu przed byciem niewystarczająco dobrą. Potem powiedziała Camille to, co sama chciała usłyszeć w swoim wieku: że jest już wystarczająco dobra, kochana i piękna w swojej wyjątkowości.
Zamiast zakazywać makijażu czy bagatelizować cierpienie, Élise wybrała inną drogę: przekształciła tę stałą chwilę we wspólny rytuał. Obiecała, że będzie wracać do domu wcześniej raz w tygodniu na „noce w łazience”: jej delikatny, delikatny makijaż, rozmowy, śmiech… Nie po to, by zmienić Camille, ale by pomóc jej odbudować się i na nowo odkryć własną perspektywę.