Rozdział 1: Zimny pokój
Mam na imię Rachel. Mam trzydzieści siedem lat, a moja przyrodnia siostra zaaranżowała rozpad mojego małżeństwa, łudząc się, że kradnie klucze do korporacyjnego królestwa wartego miliardy dolarów.
Powietrze w sali konferencyjnej kancelarii prawnej było agresywnie sterylne. Nie chodziło tylko o szum klimatyzacji nad nami; to był głębszy, strukturalny mróz, który zdawał się promieniować z polerowanego mahoniu i przyciemnianych szyb z widokiem na rozległą panoramę Atlanty. To była architektura zaprojektowana z myślą o zerwaniu więzi. To była przestrzeń stworzona do analizy spółek, upłynniania aktywów i formalizowania śmierci miłości.