— Nie masz gotówki — powiedział chłodno Dean.
Travis, pijany i kipiący złością, wskazał na Naomi.
— W takim razie rozliczę się inaczej.
W pokoju zapadła cisza.
Na początku Naomi pomyślała, że się przesłyszała. Potem zobaczyła miny siedzących przy stole. Nikt się nie śmiał. Nikt się nie poruszył.