Twarz Marka pociemniała, ale powstrzymał się. Eleanor próbowała interweniować:
„Alina, przesadzasz. Wiesz, jaki jest Mark…”
Alina uniosła rękę:
„Potrzebuję wsparcia”.
Victor skinął głową:
„Alina zamieszka ze mną. Potrzebuje wsparcia i je otrzyma”.
Spojrzałam na córkę i zrozumiałam: tamtej nocy wszystko naprawdę się zmieniło.
Wyświetlono 781 razy, 33 wizyty dzisiaj