Publicité

Najnowsza oferta wsparcia od Anny

Publicité

Ostatnie wezwanie

Na stacji Anna zawahała się. Czy zostawienie jej samej to oznaka słabości? A może powitanie?

Na ekranie pojawił się telefon od teściowej. Spojrzała na telefon tak, jak patrzy się na węża w trawie.

„Tak?”

„Anna to Olga Pawłowna”. Chciałem… W końcu wiedzieć, czy zamierzasz dokonać przelewu, czy nie? Bo urząd skarbowy…

„Nie, Olgo Pawłowna. Nie należę do rodziny. Tak mówiłaś”.

Rozłączyła się i odetchnęła z ulgą. Pociąg miał odjechać za siedem minut.

Na przedzie: nowe tory. Bez starych hamulców.

Publicité