Rozdział 1: Koperta na dębowym stole
Koperta przesunęła się po powierzchni wypolerowanego dębowego stołu, zatrzymując się celowo zaledwie kilka centymetrów od mojego talerza. Robert Harper trzymał swoje wypielęgnowane palce na grubym, kremowym papierze ułamek sekundy dłużej, niż było to konieczne. Był to wykalkulowany gest, ciche naleganie, abym zrozumiał powagę jego wiadomości, zanim jeszcze zerwę pieczęć.