Rozdział 1: Sługa Bożonarodzeniowy
W jadalni pachniało szałwią, pieczonymi kasztanami i drogim czerwonym winem. To był zapach idealnych Świąt, takich, jakie widuje się na kartkach z życzeniami lub w kolorowych magazynach lifestylowych.
Stałem przy kuchennej wyspie, wycierając ręce w poplamiony fartuch. Moje stopy pulsowały, spuchnięte w kapciach. Nie spałem od 4:00 rano. Zamarynowałem indyka, obrałem dwa kilogramy ziemniaków, posmarowałem szynkę glazurą i ubiłem śmietanę kremówkę na ciasto dyniowe. Każde danie na tym mahoniowym stole było owocem miłości – a może raczej rozpaczy.
Treści promowane