Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest mieć ojca miliardera? Uwierz mi, to nie jest bajka, którą sobie wyobrażasz. To pozłacana klatka, której kraty są z platyny, ale mimo wszystko to kraty.
Mój ojciec to Richard Ashford, jeden z najbardziej bezwzględnych potentatów rynku nieruchomości w Nowym Jorku. W zasadzie jest właścicielem połowy Manhattanu. Kroczy przez życie z niezachwianą pewnością siebie człowieka, który wierzy – szczerze, głęboko wierzy – że pieniądze czynią go Bogiem. Zaplanował całe moje życie, zanim jeszcze postawiłem pierwszy krok. Które elitarne szkoły przygotowawcze, który uniwersytet Ivy League, która prestiżowa kariera i, co najważniejsze, który mąż.
Promowane treści