Rozdział 1: Wygnanie w Wigilię
Śnieg padał grubymi, ciężkimi kępami, pokrywając zamożną podmiejską dzielnicę nieskazitelną, zwodniczą warstwą bieli. Rozległa, trzypiętrowa rezydencja w stylu Tudorów stała na końcu długiego, szerokiego podjazdu, a jej okna jarzyły się ciepłym blaskiem, kontrastując z przenikliwym zimnem Wigilii.