Elena uśmiechnęła się po raz pierwszy tego wieczoru. Nie był to ciepły uśmiech. To był ostry, pewny siebie uśmiech, który nagle sprawił, że ludzie wokół niej poczuli się nieswojo.
„Nie, Radu” – powiedziała cicho. „Zwalniam cię”.
Znów rozległ się śmiech. Clara omal nie zakrztusiła się winem.
„Zwariowałaś?” – zapytała, szlochając. Ty? On?