Cisza mojego loftu w Tribeca była droga. To była cisza, która kosztowała cztery tysiące dolarów za stopę kwadratową – gruba, izolująca warstwa potrójnych szyb i dźwiękoszczelne ściany, które trzymały na dystans chaotyczny gwar Manhattanu. Stojąc w garderobie, otoczona wieszakami z ubraniami posortowanymi według sezonu i materiału, spojrzałam na kobietę w lustrze sięgającym od podłogi do sufitu.
Dla świata, a przynajmniej dla tej jego części, która czytała TechCrunch i Forbesa, byłam cichym wspólnikiem Chimera Capital, architekta algorytmu, który przewidział trzy ostatnie korekty rynku z przerażającą dokładnością.