Wściekłość, która ogarnęła Alejandra, była absolutna. To była cicha, śmiercionośna furia.
„Valeria zostawiła dowody w sejfie w tym biurze” – powiedziała łagodnie Carmen. „Powiedziała, że hasło to dzień, w którym się poznaliście”.
Alejandro pobiegł do sejfu, ukrytego za obrazem. Wpisał sześć cyfr. Metalowe drzwiczki zatrzasnęły się z kliknięciem. W środku znalazł grubą teczkę. Były tam oryginalne dokumenty medyczne potwierdzające stopniowe zatrucie Valerii, wydrukowane e-maile między Paolą a skorumpowanymi prawnikami oraz ostatni, odręczny list od Valerii, w którym żegnała się z nim i prosiła go o ochronę trójki dzieci. Alejandro ściskał list, gorzko płacząc, ale jego szloch przerwał dźwięk prywatnej windy.
„To ona” – wyszeptała przerażona Leticia. „Paola zapomniała torebki”.
Alejandro otarł łzy. Jego oczy wyglądały teraz jak dwa kawałki czarnego lodu. Chwycił telefon i wysłał pilną wiadomość do komendanta policji, starego przyjaciela rodziny.
„Leticio, zamknij trójkę dzieci w pokoju na zapleczu i nie wychodź” – rozkazał Alejandro. „Carmen, zostań przy mnie”.
Kilka sekund później Paola weszła do apartamentu z typowym dla siebie poczuciem wyższości, ale zatrzymała się w miejscu, widząc Carmen stojącą obok Alejandra.
„Co ten śmieć tu robi?” – krzyknęła Paola, tracąc panowanie nad sobą. „Alejandro, wezwij ochronę! Ten złodziej włamał się do twojego pokoju!”
„Jedynym mordercą i złodziejem tutaj jesteś ty, Paolo” – powiedział Alejandro, rzucając teczkę z dowodami na szklany stół. „Wiem wszystko. Przesłuchałem nagranie. Przeczytałem list mojej żony. Wiem, że ją otrułeś i wiem, co robisz moim dzieciom”.
Twarz Paoli się zmieniła. Maska doskonałości rozprysła się, odsłaniając potworną kobietę, którą naprawdę była. Czując się osaczona, zaczęła się śmiać z mrożącym krew w żyłach cynizmem.
„Zbudowałam z tobą to imperium!” krzyknęła, wskazując na niego gniewnie. „Zasłużyłam na to życie, a nie ta nieudacznikowa Valeria, która pojawiła się znikąd! Zrobiłam, co musiałam, bo należałeś do mnie! I tak, pozbyłam się jej. A jeśli się nie uspokoisz, pozbędę się też tych trzech drani! Jeden telefon i mogę cię zniszczyć!”
⏬ Ciąg dalszy na następnej stronie ⏬