Aptekarka patrzyła na niego długo, a potem zerknęła na receptę. Westchnęła cicho, z czymś w rodzaju bezradnego współczucia.
„Kochana… to lekarstwo kosztuje 210 lei” – powiedziała cicho. „Przykro mi… nie masz wystarczająco dużo”.
Luca poczuł, jak jego świat się wali. Miał w kieszeni tylko 34 lei. Podziękował jej, wyszedł i usiadł na schodach apteki, ściskając receptę w dłoni, jakby chciał ją wymienić na banknoty.