„Rex! Stój!” krzyknął policjant, ale pies zignorował komendę.
Rex rzucił się na dziewczynę w trzecim rzędzie. Miała na imię Marie – cicha, skromna uczennica, która zazwyczaj trzymała się na uboczu. Stała wśród koleżanek, przyciskając zeszyt do piersi. Dla wszystkich innych wyglądała jak zwykła, nieśmiała nastolatka.
Ale Rex warknął i skoczył na nią, posyłając ją na podłogę. Krzyknęła, gdy zeszyt wypadł jej z rąk. Na sali wybuchł chaos. Nauczyciele podbiegli, próbując odciągnąć psa.
„Połóż się, Rex!” krzyknął przewodnik, chwytając go za obrożę i z trudem odciągając. Bystre spojrzenie Rexa pozostało jednak utkwione w Marie.
„On nigdy tak się nie zachowuje bez powodu… nigdy” – mruknął policjant z niedowierzaniem.
Zabrano na komisariat
Czytaj dalej na następnej stronie
REKLAMA