„Jaka operacja?” wykrzyknęłam. „Dlaczego nie pamiętam?”
„Naprawdę chcesz wiedzieć?” zapytał.
„Tak!”
„Tej nocy, kiedy przedawkowałaś, robiono badania laboratoryjne. Byłaś w ciąży”.
Pokój zawirował. „W ciąży?”
„Trzy miesiące” – powiedział gorzko. „Nie dotykaliśmy się przez sześć miesięcy”.
Dziecko było Ethana.
„Co się stało?”
„Zgodziłem się na aborcję” – powiedział. „Byłaś nieprzytomna. Podpisałem się jako twój mąż”.
„Przerwałaś mi ciążę?”
„To był dowód!” – wyrzucił z siebie. „Co miałem zrobić? Pozwolić ci urodzić dziecko innego mężczyzny?”
„Nie miałaś prawa!”
„Chroniłam tę rodzinę!”
„Nienawidzę cię” – szlochałam.
„Teraz wiesz, jak się czułem przez osiemnaście lat”.
Wtedy zadzwonił telefon. Jake miał poważny wypadek samochodowy.
Czytaj dalej na następnej stronie