W szpitalu panował chaos. Stan Jake'a był krytyczny i potrzebował krwi.
„Mam grupę krwi 0+” – powiedział Michael.
„Ja też” – dodałem.
Chirurg zmarszczył brwi. „Ma grupę krwi B-. Jeśli oboje rodzice mają grupę krwi 0, to genetycznie niemożliwe”.
Korytarz wydawał się zamarły.
Sara, żona Jake'a, miała grupę krwi B-. Natychmiast oddała krew.
Kilka godzin później stan Jake'a się ustabilizował. Na oddziale intensywnej terapii Michael odwrócił się do mnie, jego oczy były puste.
„Czy to mój syn?”
„Oczywiście!”
„Krew mówi co innego”.
Jake obudził się i wyszeptał, że wiedział o tym od siedemnastego roku życia. Potwierdził to test DNA. Ale pod każdym względem, który miał znaczenie, Michael nadal był jego ojcem.
„Kim?” – zapytał mnie Michael.
Wspomnienie przeniosło mnie jeszcze dalej niż Ethan – do mojego wieczoru panieńskiego. Byłam pijana. Mark Peterson – najlepszy przyjaciel Michaela – odwiózł mnie do domu. Mark, który wkrótce potem się wyprowadził. Mark, który miał grupę krwi B.
„Mark” – wyszeptałam.
Świat Michaela całkowicie się zawalił.
„Nie wiedziałam” – błagałam. „Byłam pijana. Myślałam, że zemdlałam”.
„Wynoś się stąd!” – powiedział.
Spędziłam tydzień w motelu, podczas gdy Jake dochodził do siebie. W końcu wszyscy spotkaliśmy się pod jednym dachem – ale dystans między mną a Michaelem był ogromny.
Pewnej bezsennej nocy znalazłam go na balkonie.
„Lecę do Oregonu w przyszłym tygodniu” – powiedział. „Kupiłem tam domek letniskowy lata temu na emeryturę”.
Czytaj dalej na następnej stronie