Drzwi zatrzasnęły się z hukiem.
Alex wrócił do mnie, znów wziął mnie w ramiona i powiedział cicho:
— Teraz jestem tutaj. I nikt nigdy więcej cię nie upokorzy.
Drzwi zatrzasnęły się z hukiem.
Alex wrócił do mnie, znów wziął mnie w ramiona i powiedział cicho:
— Teraz jestem tutaj. I nikt nigdy więcej cię nie upokorzy.