Rozdział 1: Niewidzialny filar
Ciężkie, ozdobne srebro brzęczało o delikatną porcelanę kostną, gdy stawiałem ostatni talerz pieczonej kaczki na środku rozległego mahoniowego stołu jadalnego. Jadalnia w posiadłości Thorne była przepastną przestrzenią, wyłożoną aksamitem i pachnącą delikatnie cytrynową pastą do zębów oraz wiekowymi sekretami. Był to pięciomilionowy pomnik „starych pieniędzy” położony wśród bujnych wzgórz Connecticut, a ja byłem jedynym powodem, dla którego dach nie przeciekał, a podatki od nieruchomości były płacone. Byłem niewidzialną zaprawą spajającą rozpadające się cegły tej rodziny.