„Och, to nic nie do pokonania” – powiedziała lekko tym słodkim głosem, którego zawsze używała, by bagatelizować astronomiczne sumy. „Tylko ostatnia złotówka. Dwadzieścia tysięcy dolarów”.
Kaszlnąłam, ostrym, szczekliwym dźwiękiem, który sprawił, że moje żebra zadrżały. „Mamo, to ogromna kwota. To nie jest „nagły wypadek”. To zaliczka na dom”.
„Nie dramatyzuj, Alysio. Chodzi o jej przyszłość. Medycynę na Yale. To nie jest tylko twój mały projekt aplikacji. Poświęciliśmy wszystko dla dziedzictwa tej rodziny. Nawet zastawiliśmy dom na kredyt. Mogłabyś w końcu pomóc swojej rodzinie. Na pewno zostało ci trochę kieszonkowego z tego twojego internetowego hobby, prawda?”
I oto był. Nieunikniony, ostry nóż