Na pediatrycznym oddziale ratunkowym szpitala La Fe przewieziono nas do prywatnej sali. Młody lekarz ostrożnie zbadał dziewczynkę. Jego słowa były prawdziwym szokiem:
„Jest niedożywiona, ale jej stan nie jest krytyczny. Niepokojące jest jednak to, że nie je normalnie jak na swój wiek. To wyraźny znak, a nie spontaniczne zjawisko”.
Policja spisała zeznania, podczas gdy Lucía zasnęła. Próbowałem odpowiadać, ale każde słowo sprawiało, że czułem się coraz bardziej winny. Jak mogłem to przegapić? Jak mogłem…