W mojej piersi zapłonął żar gniewu, grożąc, że mnie pochłonie. Ale lata spędzone w zdominowanym przez mężczyzn świecie korporacji nauczyły mnie jednej ważnej lekcji: nigdy nie reaguj, gdy jesteś zła. Zamiast tego planuj.
Przełknęłam wściekłość. Wypuściłam cichy oddech i posłałam mu promienny, oślepiająco sztuczny uśmiech.
„Dobrze” – powiedziałam lekko, wrzucając klucze do ceramicznej miski przy drzwiach. „Nie ma problemu! Lol”.
Caleb odetchnął z ulgą, słyszalnie. Opadł. Naprawdę myślał, że się zgodziłam. Myślał, że mój uśmiech oznacza poddanie się. Nie wiedział, że mój uśmiech to strzał w dziesiątkę, a on właśnie sprzymierzył się ze stroną przegraną.
Tej nocy, gdy Caleb brał prysznic, usiadłam na skraju łóżka i wysłałam mu bardzo jasnego, bogato udokumentowanego SMS-a z ultimatum. „Mają dwie możliwości. Opcja A: Są gośćmi. Wyprowadzają się dokładnie za 14 dni. Opcja B: Są najemcami. Jutro rano podpisują umowę najmu na okres miesięczny, zobowiązującą do wpłacenia kaucji w wysokości 1500 dolarów i czynszu w wysokości 1000 dolarów. Jeśli nic z tego nie wyjdzie, załatwię to po swojemu”.
Dziesięć minut później Caleb wpadł do sypialni z ręcznikiem owiniętym wokół talii i telefonem w dłoni. „Jenna, co to, do cholery, jest? Nie możesz pobierać od mojej matki czynszu! Zwariowałaś?”
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, mój telefon zawibrował na stoliku nocnym. To była wiadomość od Darli.
„Hej kochanie! Przyglądam się rozkładowi. Ponieważ mam okropny ból pleców, a Rick potrzebuje przestrzeni, zajmiemy główną sypialnię. Ty i Caleb możecie przenieść swoje rzeczy do mniejszego pokoju gościnnego na końcu korytarza. Jutro zaczniemy wnosić bagaże! 😊”
Wpatrywałam się w ekran. Mój sztuczny uśmiech zniknął, zastąpiony wyrazem zimnego, drapieżnego skupienia. Nie chcieli tylko darmowej przejażdżki. Chcieli podbić mój dom.
Rozdział 2: Bitwa o główną sypialnię
Nie odpisałam na SMS-a. Nie powiedziałam ani słowa Calebowi, który wciąż stał przy drzwiach łazienki, narzekając na moją „nieelastyczność”. Po prostu chwyciłem telefon, wstałem i wyszedłem z sypialni.