Kiedy zobaczyłam imię na ekranie, serce na moment przestało bić.
Derek.
Powinnam była zignorować telefon. Ale zmęczenie osłabia czujność, a ciekawość robi resztę.
— Camille, w tę sobotę się żenię. Chciałem cię zaprosić — powiedział bez żadnego powitania.
Wpatrywałam się w ścianę, w niemal niewidoczne pęknięcie pod sufitem.