Zabraliśmy ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Zanim wyjechałem, sam przeszukałem dom. Pod łóżkiem odkryłem ukryty sejf. Kod nie wskazywał ani rocznicy, ani daty ślubu. Instynktownie wszedłem do środka w dniu, w którym się poznali. Bagażnik się otworzył.
W środku: koperta z moim imieniem, pendrive i czarny notes.
List wyjaśniał wszystko. Daniel wiedział, że jest obserwowany. Próbował zostawić za sobą niebezpieczny interes, w który zaangażowana była firma, której nie znałem. Ukrył Mayę, żeby ją chronić. Prosił mnie o to samo.
Notatnik zawierał rachunki, przelewy i nazwiska. Wystarczająco dużo, żeby pogrążyć Caleba i jego otoczenie.
Opuściliśmy farmę, nie oglądając się za siebie. Skontaktowałem się z prawnikiem Daniela i poprosiłem o ochronę.
Tej nocy, gdy Maya spała w pokoju gościnnym, czytałem list w kółko. Nie mogłem mu tego wybaczyć. Ale w końcu zrozumiałem.
Daniel nie prowadził po prostu podwójnego życia.
Zginął, próbując dokończyć jedno z nich.
A teraz, czy nam się to podoba, czy nie, to ode mnie zależało dokończenie tego, co on zaczął.