Rozdział 1: Pusta hierarchia
„Nie było dla niej miejsca” – powiedziała moja matka, a jej ton był tak lekki i obojętny, jakby mówiła o zapodzianym zimowym płaszczu, a nie o swojej jedynej wnuczce. Nie zdawała sobie sprawy, że zamykając przed moim dzieckiem ciężkie dębowe drzwi, na zawsze przypieczętowała los dachu nad własną głową.