Rozdział 1: Pułapka z koronkowymi firankami
Wróciłam z pogrzebu z sercem bijącym tak mocno, że aż bolało mnie oddychanie. Późnopopołudniowe słońce prażyło mnie w kark, ale nie czułam nic poza głębokim, przeszywającym chłód. Stałam na ganku domu rodziców, jedną ręką unosząc się do pukania, a drugą ściskając grubą, kremową kopertę, która mogła odmienić całe nasze życie.