Publicité

Wyśmiewali jej zranioną nogę, nie zdając sobie sprawy, jakie bohaterskie poświęcenie się za nią kryje.

Publicité

W wojskowej szatni powietrze było gęste od śmiechu i szyderczych głosów. Metalowe szafki trzęsły się nie tylko od hałasu otoczenia, ale także od regularnego stuku szyny na nodze kobiety, która z trudem szła naprzód, opierając się na kulach. Każdy krok zdawał się wywoływać nowy uśmiech, nowy niestosowny komentarz.

„Hej, twoja stopa hałasuje bardziej niż źle naoliwiony pistolet!” – wykrzyknął jeden z żołnierzy, śmiejąc się.

„W tym tempie usłyszymy, że nadchodzisz, zanim jeszcze cię zobaczymy” – dodał drugi. Trzeci, kpiąco, odważył się powiedzieć:

„Szkoda… z tą nogą nigdy nie będziesz mogła nosić wysokich obcasów

Publicité