Często wyobrażamy sobie narodziny jako chwile, które odchodzą w zapomnienie, przepełnione emocjami i wdzięcznością. Dla mnie ten dzień powinien być dniem, w którym moja siostra Camille spełni swoje marzenie o zostaniu matką. Miesiącami nosiłam w sobie to długo wyczekiwane dziecko, przekonana, że daję jej najpiękniejszy dar. Ale kiedy zobaczyłam dziewczynkę, która urodziła się tego ranka, zrozumiałam, że nie wszystkie historie rodzinne muszą podążać ścieżką, którą sobie wyobrażamy.