Publicité

Czy pamiętasz dziecko, które urodziło się w 1955 roku i ważyło ponad 10 kilogramów? Zobacz, jak potoczyło się jego życie.

Publicité

W chłodny zimowy poranek 1955 roku dzwony małego włoskiego kościoła zadzwoniły nieregularnie. Nie zapowiadały uroczystości, lecz błaganie. Maria Rossy rodziła już ponad dwadzieścia godzin. Nikt w szpitalu nie mógł sobie wyobrazić, co się wydarzy.

Kiedy dziecko w końcu zaczęło się rodzić, w sali zapadła cisza. Lekarz zbladł. Pielęgniarki wymieniły przerażone spojrzenia. Dziecko było ogromne, nigdy wcześniej go nie widziały. Kiedy położono je na wadze, wszyscy wstrzymali oddech: ponad 10 kilogramów.

Przez długie sekundy nie płakał. Wyczerpana Maria zapytała niemal szeptem, czy żyje. Wtedy salę wypełnił potężny płacz. Ten płacz zdawał się mówić światu, że się nie podda.

Nazwali go Angelo.

Publicité