Kilka minut przed ceremonią podsłuchałem rozmowę mojego zięcia. Jego słowa zmroziły mnie:
„Żenię się z tą grubą świnią tylko dla jej pieniędzy i żeby odzyskać to, co jej ojciec stracił w interesach”.
Byłem kompletnie zagubiony i nie wiedziałem, jak zareagować. Wiedziałem, że moja córka prędzej uwierzy swojemu narzeczonemu niż mnie, ale nie mogłem tego tak zostawić.
Dyskretnie wyjąłem telefon i nagrałem jego słowa. Nie wiedziałem jeszcze dokładnie, co zrobię, ale chciałem, żeby wziął odpowiedzialność za to, co powiedział.