Carmen stała nadal z tacą w ręku.
Nie spuściła wzroku. Jej brązowe oczy lśniły czymś, czego Rashid nie potrafił odczytać.
Kiedy skończył swoje wyładowanie, pewien, że „ustawił na miejscu hiszpańską kelnerkę”, Carmen spokojnie odstawiła tacę na stolik pomocniczy.
I wtedy odpowiedziała.