Rozdział 1: Ciężar matki z dnia na dzień
Z dnia na dzień zostałam matką trzech pogrążonych w żałobie dziewcząt, pozbawiona jakiegokolwiek ostrzeżenia i całkowicie pozbawiona planu na wypadek katastrofy, która na mnie czekała. Właśnie gdy wzburzone wody mojego życia w końcu zaczęły się uspokajać i nabierać stałego, przewidywalnego rytmu, duchy przeszłości zaczęły pukać do drzwi z rytmiczną uporczywością, której nie mogłam już dłużej ignorować.