Szukali lunchboxa.
Sterling odwrócił się, słysząc otwieranie drzwi. Uśmiechnął się, ale w jego oczach nie było uśmiechu.
„Pani Carter” – powiedział spokojnie, stając przed Ethanem, by zasłonić Claire widok na opaski zaciskowe. „Bardzo mi przykro z powodu tego widoku. Ethan chyba miał… załamanie nerwowe”.
Claire poczuła, jak krew odpływa jej z twarzy. Jej pierwszym odruchem było krzyczeć, walczyć, wydrapać Sterlingowi oczy.
Ale potem jej wzrok spotkał się z Ethanem.
Pokręcił głową. Nieznaczny ruch. Nie.
Claire natychmiast zrozumiała. Jeśli wiedzieli, że ona wie, to nie żyje. Jeśli wiedzieli, że ma mapę, to nie żyje Lily.
Musiała się dostosować. Musiała stać się tym, czego od niej oczekiwali: nieświadomą, histeryczną żoną.
Claire sapnęła i zakryła usta dłonią. Upuściła torbę na podłogę (ale nie zdejmując jej z twarzy).
„Załamanie nerwowe?” krzyknęła, zmuszając się do drżenia głosu. „O mój Boże. Czy to dlatego zachowywał się dziś rano tak dziwnie? Mówił o kosmitach! Powiedział, że rząd nas obserwuje!”
Pobiegła do Ethana, ignorując opaski zaciskowe. „Ethan! Kochanie! Co zrobiłeś?”
Ethan wpatrywał się w nią błagalnym wzrokiem. „Claire… wracaj do domu. Proszę.”
Sterling obserwował ją uważnie, oceniając. Był drapieżnikiem, szukającym słabych punktów.
„Ukradł poufne informacje firmy, pani Carter” – powiedział Sterling głosem pełnym udawanego współczucia. „Drażliwe tajemnice firmy. Próbujemy je odzyskać, zanim będziemy musieli wezwać władze”. Nie chcemy zrujnować mu kariery przez… epizod psychotyczny.
„Ukradł?” powtórzyła Claire, mrugając, by łzy napłynęły jej do oczu. „Ethan by nie ukradł. Jest harcerzem! Zawsze oddaje książki z biblioteki na czas!”
Odwróciła się do Sterlinga i chwyciła go za klapy. „Proszę, panie Sterling. Jest w takim stresie. Kredyt hipoteczny, remont… po prostu stracił panowanie nad sobą. Proszę, nie dzwoń na policję. Mogę mu pomóc”.
Sterling lekceważąco poklepał ją po dłoni. „My też chcemy mu pomóc, Claire. Ale potrzebujemy motywacji. Danych”.
Pochylił się.
„Dał ci coś dziś rano? Pendrive? Płytę CD? Może włożył ci ją do torby?”
Serce Claire waliło jak ptaszek w klatce. Karta microSD była w paczce gumy do żucia w jej torbie, tuż u jej stóp.
„Nie” – szlochała. „Po prostu mnie pocałował i wyszedł. Spieszył się”.
Sterling zmrużył oczy. Spojrzał na strażników.
„A dziewczynka?” zapytał, kiwając głową w stronę Lily, która kuliła się w drzwiach. „Dał jej coś? Zabawkę? List?”
Claire zamarła.
Aby kontynuować czytanie, kliknij przycisk (DALEJ) poniżej.