Publicité

Moja teściowa chciała wyrzucić moją córkę. Wyrzuciłem je obie.

Publicité

Etap 8 – Walentyna Pietrowna wraca: kiedy „dyrygent” próbuje ponownie

Tydzień później Walentyna Pietrowna wróciła. Tym razem z przyjazną miną i torbą jabłek.

„Ola” – zaczęła słodko – „jesteśmy dorosłymi kobietami. O co tu chodzi? Zachowajmy spokój. Liosza się martwi. A ta dziewczyna… no cóż, niech tylko pójdzie do akademika, to wszystko będzie dobrze”.

Olga nawet nie otworzyła drzwi do końca; zamek się zaciął.

„Walentyna Pietrowna” – powiedziała spokojnie – „nie dodzwonisz się”.

– Przyszłam porozmawiać!

– Możemy o tym porozmawiać przez telefon. I tylko o harmonogramie odbioru.

Teściowa próbowała brzmieć oburzona, ale Olga spokojnie dodała:

– I jeszcze jedno. Jeśli jeszcze raz podejdziesz do mojej córki albo spróbujesz na nią naciskać, zgłoszę molestowanie. Tak, to się naprawdę zdarza.

Walentina Pietrowna cofnęła się, jak ktoś, kto po raz pierwszy uświadomił sobie, że drzwi są granicą, a nie ozdobą.

Publicité