Na zdjęciu był młody porucznik.
„Kto to?” – zapytał cicho.
„Mój syn.”
Korytarz zamilkł. Komendant powoli podniósł wzrok na starca. W jego oczach pojawił się ból.
„To ten porucznik… ten, który uratował nas podczas wojny.”
Powoli uklęknął przed starcem:
„Rzucił się na granat, żeby nas chronić. Było nas dziesięcioro. Wszyscy żyjemy dzięki niemu.”
Policjanci milczeli. Przed nimi stał ojciec bohatera, a oni potraktowali go tak lekceważąco.
Visited 180 times, 1 visit(s) today