Publicité

Na komisariacie wyśmiewano osiemdziesięcioletniego mężczyznę i nawet nie chciano przyjąć jego skargi. Funkcjonariusze nie zdawali sobie jednak sprawy, kim naprawdę jest ten starszy pan ani co się wydarzy, gdy komendant wejdzie do biura.

Publicité

Napisał skargę, ale młody dyżurny policjant ledwo go wysłuchał. Gdy mężczyzna miał wychodzić, policjant zgniótł papier i wyrzucił do kosza.

Widząc to, dziadek zażądał zarejestrowania skargi, ale policjanci zirytowali się. Myśleli, że mają do czynienia ze zwykłym, biednym staruszkiem. Nie wiedzieli jednak, kim on naprawdę jest, ani co się stanie, gdy komendant wejdzie do biura.

„Idź do domu, dziadku. Potrzebujesz lekarza.”

Staruszek uderzył dłonią w blat:
„Nigdzie się nie wybieram! Poczekam na komendanta!”

Nagle przeszył go ostry ból w klatce piersiowej. Zachwiał się i złapał za serce. Zaskoczeni policjanci posadzili go na ławce.

Starszy pan wyjął z wewnętrznej kieszeni tabletki, ale wraz z nimi na podłogę spadło stare zdjęcie. W tym momencie komendant wyszedł ze swojego biura. Podniósł fotografię i nagle zamarł.

Publicité