Publicité

Nieświadomy, że jego żona jest ukrytą dziedziczką ogromnej fortuny, podpisał papiery rozwodowe z drwiącym uśmiechem na twarzy…

Publicité

Uświadomienie sobie tego uderzyło go jak młot kowalski. Pieniądze. Władza. Status. Był do tego całkowicie przywiązany. Trzymał to w rękach i wyrzucił dla kobiety o imieniu Vanessa i wynajętego mercedesa.

„A ty” – powiedziała Natalie, wskazując na niego zadbanym palcem – „wchodzisz bez pozwolenia”.

„Chwileczkę… Nat… Natalie, kochanie, proszę”.

Liam skoczył do przodu, wiedziony instynktem przetrwania. Próbował złapać ją za rękę.

„Nie wiedziałem. Gdybym wiedział… To wszystko nieporozumienie. Byłem zestresowany. Praca… To na mnie wpłynęło. Nadal cię kocham. Możemy to naprawić. Po prostu podrzyj te papiery”.

Chwycił leżące na stole papiery rozwodowe i spróbował je podrzeć.

Charles je przechwycił. Starszy mężczyzna ruszył z zaskakującą szybkością, wykręcił Liamowi rękę za plecy i rzucił go głową na obsydianowy stół.

„Panie Davis” – wyszeptał mu Charles do ucha – „stanowczo odradzam panu dotykanie prezesa”.

„Pozwól mu wstać, Charles” – powiedziała spokojnie Natalie.

Charles go uwolnił.

Natalie wróciła na swoje krzesło i usiadła ze skrzyżowanymi nogami. Wyglądała jak królowa osądzająca rolnika.

„Nie będę podarła tych papierów, Liamie. Te papiery oznaczają moje wyzwolenie. Ale przyprowadziłem cię tu w sprawie transakcji biznesowej”.

Liam pocierał ramię, dysząc.

„Której transakcji?”

„Twój dług jest mój” – powiedziała po prostu Natalie.

„Co?” – krzyknął Liam, zdyszany. Natalie stuknęła w tablet na biurku. W powietrzu pojawił się hologram, wyświetlający złożoną sieć danych finansowych.

„Masz trzy karty kredytowe z debetem. Masz umowę wynajmu samochodu, której nie możesz spłacić. A najciekawsze jest to…”

Natalie przesunęła palcem po ekranie i przybliżyła konkretną transakcję.

„Pożyczyłeś pięćdziesiąt tysięcy dolarów od lichwiarza w New Jersey, żeby zapłacić za pierścionek zaręczynowy Vanessy i nową garderobę, zamierzając spłacić tę kwotę premią”.

Liam zbladł.

„Skąd wiesz?”

„Wiem wszystko, Liam. Przejąłem dług dziś rano. Jesteś teraz winien Grupie Blackwood pięćdziesiąt tysięcy dolarów plus odsetki. Spłata jest natychmiastowa”.

„Nie mogę tego spłacić” – wyjąkał Liam. „Nie wcześniej, niż dostanę premię”. Sterling obiecał… »

« Ach tak » powiedziała Natalie z uśmiechem.

To był uśmiech rekina.

« Sterling. Połączmy się z panem Sterlingiem. »

Nacisnęła przycisk interkomu.

«Wpuść go.»

Podwójne drzwi ponownie się otworzyły. Wszedł pan Sterling, starszy wspólnik w firmie Liama.

Ale nie wyglądał na pewnego siebie szefa, którego Liam znał.

Wyglądał na przerażonego.

Obficie się pocił i przyłożył chusteczkę do czoła.

«Panie Sterling!» krzyknął Liam z ulgą. «Powiedz mu. Powiedz mu o premii. Powiedz mu, że jestem twoim najlepszym pracownikiem.»

Sterling nie spojrzał na Liama. Spojrzał na Natalie i spuścił głowę.

«Pani Blackwood, najmocniej przepraszam za tę przerwę.»

«Panie Sterling,» powiedziała uprzejmie Natalie, «czy mógłby pan poinformować swojego byłego pracownika o ostatnich zmianach w strukturze firmy?»

Sterling spojrzał na Liama, a w jego oczach malowało się współczucie i gniew.

„Liam… dziś rano o 8:02 Blackwood Global nabył większościowy pakiet udziałów w Sterling and Associates. Kupili firmę”.

Kolana Liama ​​się ugięły. Chwycił oparcie krzesła, żeby nie wyprostować się.

« Ona tu szefuje » mruknął Liam.

« Ma nas w swojej mocy » syknął Sterling. « Jest właścicielką budynku. Jest właścicielką bazy danych klientów. Jest właścicielką krzeseł, na których siedzimy. »

Natalie wstała.

« Jako nowa właścicielka, przejrzałam akta osobowe. Wygląda na to, panie Davis, że pańskie osiągnięcia pozostawiają wiele do życzenia. « Jest pan zadłużony, niestabilny i skłonny do podejmowania złych decyzji osobistych ».

« Nie może mnie pan zwolnić! » krzyknął Liam, a jego maska ​​całkowicie się rozpadła. « Jestem najlepszym, co pan ma! »

« Jest pan zwolniony », oznajmiła stanowczo Natalie. „Wchodzi w życie natychmiast. Ochrona cię wyprowadzi. A, i Liam, skoro jesteś teraz bezrobotny, żądam spłaty tego długu. Masz dwadzieścia cztery godziny na spłatę pięćdziesięciu tysięcy dolarów, w przeciwnym razie zajmę twoje rzeczy. Samochód. Mieszkanie. Wszystko.”

„Nie możesz tego zrobić” – szlochał Liam.

Łzy rozpaczy i rozpaczy.

„Byliśmy małżeństwem. Kochałam cię.”

„Byłeś oczarowany moją potencjalną użytecznością” – poprawiła go Natalie. „A teraz zejdź mi z oczu.” »

Charles złapał Liama ​​za kołnierz jego markowego garnituru i pociągnął go do drzwi. Liam szarpał się i krzyczał jak dziecko, które zgubiło zabawki.

Zaciągnęli go do holu. Jazda windą odbyła się w całkowitej ciszy, w pokoju Liama.

Publicité