— Nie dotykaj ich — powiedziała cicho. — I nie pozwól nikomu innemu ich dotykać.
— Dlaczego? Co to jest?
Babcia rozejrzała się wokół, jakby sprawdzała, czy ktoś ich nie podsłuchuje.
— To znak. Las cierpi.
Chłopiec nie bardzo rozumiał.
— Dawno temu ludzie żyli blisko lasu — mówiła dalej babcia. — Szanuwali go. Zanim coś wzięli, prosili o pozwolenie. Ale potem zaczęli wycinać drzewa, palić ogniska, hałasować i zostawiać po sobie śmieci. A las nas ostrzega. Kiedy pojawiają się takie rzeczy… to znaczy, że cierpi.
Chłopiec słyszał kiedyś legendy o duchach lasu, które miały strzec jego głębi, ale zawsze uważał je za zwykłe bajki. Teraz jednak głos babci brzmiał tak poważnie, że jej słowa przestały wydawać się tylko opowieścią.
Tego wieczoru chłopiec zaczął szukać informacji w internecie. Okazało się, że to rzeczywiście grzyb — rzadki i bardzo niezwykły.
ojawiał się tylko w miejscach, gdzie las został zniszczony, gdzie natura jakby błagała o spokój.
I wtedy chłopiec sobie przypomniał: wiosną w lesie pracowali robotnicy z piłami łańcuchowymi. Ścinali drzewa, żeby zrobić miejsce pod nowe domy wakacyjne.