Publicité

Sernik z brzoskwiniami – domowy przepis, który zawsze znika do ostatniego okruszka

Publicité

 Sernik z brzoskwiniami to jedno z tych  ciast, które robię wtedy, gdy mam ochotę na coś konkretnego, a nie wydumanego. Jest tu kruchy spód, porządna masa serowa, soczyste owoce i jeszcze beza z tartym ciastem na wierzchu, więc nudy nie ma. To przepis dobry i na święta, i na niedzielę, i wtedy, gdy człowiek chce postawić na stole coś porządnego, a nie trzy herbatniki sklejone kremem. Jeśli ktoś lubi domowe  wypieki z serem i owocami, to od razu mówię – warto zapisać sobie ten przepis.

Wypieki

Dlaczego warto zrobić sernik z brzoskwiniami

Lubię ten wypiek za to, że jest konkretny, ale nie ciężki. Masa serowa wychodzi delikatna, brzoskwinie dają przyjemną soczystość, a kruche ciasto trzyma wszystko w ryzach. Do tego beza na górze robi robotę, bo ciasto nie tylko dobrze smakuje, ale też ładnie wygląda po przekrojeniu.

Sernik z brzoskwiniami sprawdza się wtedy, gdy trzeba upiec coś pewnego. Nie jest przesadnie skomplikowany, choć trzeba wykonać kilka etapów. Za to efekt wynagradza całe to mieszanie, ubijanie i ścieranie. To także dobry wybór dla osób, które lubią serniki pieczone, ale chcą, żeby miały trochę więcej charakteru niż zwykły sernik z prostego przepisu.

Druga sprawa – można go przygotować dzień wcześniej, a nawet powinno się. Po nocy ciasto lepiej się kroi, masa serowa jest stabilniejsza, a smaki się porządnie układają. Jak to mówię, sernik na świeżo bywa narwany, a po odpoczynku w lodówce wreszcie wie, co ma robić.

Sernik z brzoskwiniami na kruchym cieście

Sernik z brzoskwiniami na kruchym cieście

Jak przygotować sernik z brzoskwiniami

Przy tym przepisie najpierw robię kruche ciasto i od razu dzielę je na dwie części. Jedna trafia do blaszki jako spód, druga do zamrażarki, bo później trzeba ją zetrzeć na bezę. Sam spód warto podpiec, dzięki temu nie robi się mokry od masy serowej i ładnie trzyma całość.

Wypieki

Masa serowa nie wymaga cudów. Trzeba tylko pilnować, żeby ser z wiaderka nie był zbyt rzadki, bo wtedy ciasto może wyjść zbyt miękkie. Brzoskwinie należy dobrze odsączyć z syropu, najlepiej nawet położyć je na ręczniku papierowym. To drobiazg, ale potem nie ma zdziwienia, że środek puścił za dużo wilgoci.

Na koniec beza i starte kruche ciasto. Piekę całość w niższej temperaturze, żeby sernik z brzoskwiniami równo się dopiekł, a wierzch zanadto się nie spalił. Po upieczeniu trzeba mu dać porządnie ostygnąć. Wiem, że kusi, żeby odkroić kawałek od razu, ale wtedy często wychodzi z tego bardziej łyżkowy deser niż porządny kawałek ciasta.