Udawał, że jest skazany na wózek inwalidzki, aby wystawić na próbę swoją egoistyczną narzeczoną — lecz to gospodyni udzieliła mu najważniejszej lekcji w życiu.
Poranne światło leniwie wlewało się przez ogromne okna luksusowej willi, rozjaśniając sypialnię pełną wszystkiego, co można kupić za pieniądze — a mimo to panował w niej niemal przenikliwy chłód.