Trzydziestodwuletni Daniel obudził się w szerokim łóżku, przykryty kosztowną jedwabną pościelą, ale w jego sercu zalegał ciężar, którego nie potrafiły rozwiać ani bogactwo, ani sukces.
Na stoliku nocnym cicho odmierzał czas zegar renomowanej europejskiej marki. Była 7:30 — początek dnia, który miał na zawsze odmienić jego życie.
Drzwi sypialni uchyliły się bezszelestnie, a w progu stanęła jego narzeczona, Sofia.
Miała na sobie perfekcyjnie skrojony czerwony kostium z luksusowej tkaniny, idealnie dopasowany do intensywnego koloru szminki. Pomieszczenie natychmiast wypełnił zapach drogich perfum.
Jej uśmiech był jednak bardziej wyuczony niż szczery.