— Nie zapomnij, że masz dziś spotkanie z konsultantką ślubną — rzuciła zamiast powitania.
Bez ciepłego „dzień dobry”. Bez czułego gestu.
Daniel westchnął cicho. Już wcześniej próbował przełożyć to spotkanie — ostatnie tygodnie pochłonęły go wyczerpujące negocjacje biznesowe.
Dla Sofii jednak ślub, wystawne przyjęcie i pierścionek wart dziesiątki tysięcy euro były sprawami pilnymi i nienaruszalnymi.