Publicité

W autobusie mężczyzna znieważał swoją ciężarną żonę, a w pewnym momencie podniósł pięść, jakby zamierzał ją uderzyć. Ludzie wokół wszystko widzieli, lecz milczeli. Kilka sekund później zdarzyło się coś, co wstrząsnęło wszystkimi pasażerami.

Publicité

— Przestań, jeszcze nie skończyłem — powiedział ostro, chwytając ją za ramię. — Jak możesz tak po prostu odejść, skoro z tobą rozmawiam?

— Przestań, Mark — odpowiedziała spokojnym, lecz stanowczym głosem. — Już wszystko powiedziałam. Rozwodzimy się. Nie mogę tak dłużej… Boję się o dziecko.

Uśmiechnął się, lecz nie był to miły uśmiech.

— Nie dałem ci pozwolenia na rozwód. Komu jesteś potrzebna w tym stanie? Myślisz, że ktoś cię zechce? Należysz tylko do mnie, rozumiesz?

Kobieta pokręciła głową, ledwo powstrzymując łzy.

Publicité