Dzień po cesarskim cięciu moi własni rodzice wyrzucili mnie z domu, żeby oddać mój pokój mojej siostrze i jej noworodkowi. Ledwo mogłam stać, błagałam mamę, żeby pozwoliła mi odpocząć.
Złapała mnie za włosy.
A potem krzyczała, żebym przestała marudzić i wynosiła się. W tym czasie mój ojciec patrzył gdzie indziej z pogardą, a moja siostra uśmiechała się, mówiąc, że w końcu będzie miała pokój tylko dla siebie…
Aż przyjechał mój mąż.
I wszystko się zmieniło.
……
Nazywam się Lucía Hernández. Mam trzydzieści jeden lat. I zostałam wyrzucona z domu dwadzieścia cztery godziny po cesarskim cięciu.