Faza 5: „Mama wiedziała?” – i po raz pierwszy dzieci nie postrzegały ojca jako bohatera.
Anton odwrócił się gwałtownie do Niny:
— Mamo… a ty? Też wiedziałaś?
Nina powoli skinęła głową. I to skinienie było najtrudniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiła.
„Dowiedziałam się pięć lat po twoim ślubie” – powiedziała. „Przez przypadek. Znalazłam list. Potem poznałam jego pierwszą… żonę. Zobaczyłam dziecko. I zrozumiałam wszystko bez słów”.
„A ty milczałaś?!”. Anton podniósł głos, ale pobrzmiewał w nim ból dziecka zdradzonego przez dorosłych.
„Milczałam” – odpowiedziała szczerze Nina. „Bo się bałam. Bo byłaś jeszcze mała. Bo miałam nadzieję, że Michaił kiedyś się przyzna. I dlatego, że twoja babcia robiła wszystko, co w jej mocy, żeby mnie uciszyć”.
Spojrzała na Michaiła:
– I za każdym razem, gdy mówiłeś: „Później. »
Lera powoli odsunęła krzesło:
« Więc mamy brata. A ty… zdecydowałeś, że go nie potrzebujemy. »
Kiryl powiedział cicho:
« Nie potrzebuję twojego spadku. I nie potrzebuję nikogo, kto by mnie „zaakceptował” z litości. Prowadzę normalne życie. Przyszedłem… bo chciałem usłyszeć prawdę od ojca, przynajmniej raz. »
Michaił spojrzał na niego. I po raz pierwszy tego wieczoru w jego oczach błysnęło coś ludzkiego.
« Przepraszam » wydusił z siebie.
Ale « przepraszam » upadło na ziemię niczym pusta skorupa.