„Wszedł pan na moją salę sądową” – kontynuował sędzia, podnosząc głos – „i ośmieszył pan proces sądowy. Ośmieszył pan swoją żonę. Próbował pan wykorzystać ten sąd, by skrzywdzić kobietę, którą przysiągł pan chronić. Dopuścił się pan krzywoprzysięstwa. Dopuścił się pan oszustwa”.
Sędzia zwrócił się do Grace. „Pani Simmons, przepraszam. Sąd powinien był panią wcześniej chronić”.
Grace skinęła głową i otarła oczy. Catherine objęła ją ramieniem.
„Ale” – powiedział sędzia Henderson, zakładając okulary – „mogę to teraz rozstrzygnąć”.
Wziął długopis. „Niezwłocznie wydam werdykt wstępny. Ostateczny werdykt zostanie wydany, gdy tylko zespół pani Bennett zakończy pełny audyt śledczy majątku pana Simmonsa. Do ostatniego centa”. »
« Po pierwsze, « orzekł sędzia, « zamrażam wszystkie aktywa Keitha Simmonsa, Apex Ventures i wszystkich innych podmiotów, którymi zarządza. Tylko pani Simmons i jej adwokat mają dostęp do tych aktywów. »
Keith jęknął.
« Po drugie, przyznaję pani Simmons natychmiastowe wyłączne prawo do użytkowania i zajmowania domu małżeńskiego przy Piątej Alei i w Hamptons. Panie Simmons, ma pan dwie godziny na opuszczenie lokalu. Może pan zabrać ubrania i artykuły higieny osobistej. To wszystko. Jeśli zabierze pan choć jeden mebel, jeden obraz lub jedną żarówkę, każę pana aresztować. »
«Po trzecie», powiedział sędzia, patrząc na Garrisona Forda, «Panie Ford, przekazuję Prokuraturze Generalnej zapis dzisiejszej rozprawy w sprawie możliwych zarzutów krzywoprzysięstwa i oszustwa internetowego przeciwko pańskiemu klientowi i wzywam pana do pełnej współpracy, jeśli chce pan zachować prawo jazdy».
«Tak, proszę pana», odpowiedział szybko Garrison.
«Wreszcie», powiedział sędzia, patrząc na Catherine, «Pani… Bennett, w sprawie honorariów adwokackich.
Catherine uśmiechnęła się. «Tak, proszę pana»
«Pan Simmons w pełni zwróci pani Simmons wszystkie koszty sądowe. Biorąc pod uwagę pańską standardową stawkę godzinową, zakładam, że będzie to spora kwota»
«Bardzo dobrze, proszę pana», zgodziła się Catherine.
«Sprawa zostaje odroczona», powiedział sędzia Henderson, uderzając młotkiem w stół. Gdy sala sądowa opustoszała, Keith siedział oszołomiony. Jego życie się skończyło. W ciągu dwóch godzin zmienił się z multimilionera i playboya w potencjalnego przestępcę, który nie miał gdzie spać.
Podniósł wzrok i zobaczył Catherine i Grace pakujące swoje rzeczy. Grace wyglądała inaczej. Wyprostowała się. Ciężar zniknął.
Keith wstał, nogi mu drżały. Podszedł do nich. „Grace” – wyszeptał ochryple. „Grace, proszę. Nie możesz tego zrobić”. Dokąd ja idę?
Grace spojrzała na niego. Nie wyglądała już na złą. Wydawała się po prostu wyczerpana.
Zanim zdążyła zareagować, Catherine stanęła między nimi. Górowała nad Keithem, mimo że byli tego samego wzrostu. Jej obecność była jak fizyczny mur.
„Panie Simmons” – powiedziała Catherine lodowatym głosem – „moja córka nie rozmawia z przestępcami. Jeśli ma pan coś do powiedzenia, proszę powiedzieć to mojemu podwładnemu”. »
Wskazała na jednego z młodych prawników za sobą, przystojnego mężczyznę o imieniu Toby.
„Toby” – powiedziała Catherine – „daj panu Simmonsowi swoją wizytówkę”.
Toby podał Keithowi wizytówkę.
„No cóż” – powiedziała Catherine, biorąc Grace pod ramię – „zejdź mi z drogi. Idziemy na lunch z okazji przyjęcia. Myślę, że Grace musi nadrobić zaległości w malowaniu”.
Przeszli obok niego. Grace nie obejrzała się.
Keith patrzył, jak odchodzą. Zobaczył, jak ciężkie drewniane drzwi zatrzasnęły się z hukiem, co zdawało się przypieczętować jego los. Spojrzał na Garrisona Forda, który już rozmawiał przez telefon, prawdopodobnie ze swoim prawnikiem.
Keith Simmons był sam, ale historia jeszcze się nie skończyła.
Gdy Catherine i Grace wchodziły po schodach sądu, mrużąc oczy w jasnym słońcu Manhattanu, zatrzymał się czarny sedan. Ale to nie był samochód Catherine. Okno się otworzyło. Na tylnym siedzeniu siedział mężczyzna. Był starszy, miał srebrzystoszare włosy i twarz, która wyglądała, jakby została wyrzeźbiona w granicie.
Spojrzał na Catherine, a potem na Grace.
Grace zamarła.
„Papo” – powiedziała Catherine, sztywniejąc i ściskając teczkę mocniej. Ścisnęła teczkę jeszcze mocniej.
„Cześć Catherine” – powiedział mężczyzna. Jego głos był głęboki i władczy, nawet ponad hałasem miejskiego ruchu. „Widziałem wiadomości. Żelazny Młot powrócił”.
„Narobiłeś tam niezłego zamieszania”.
„Zrobiłam to, co trzeba było zrobić, Richard” – powiedziała ostro Catherine. „Chwileczkę. Richard jest na liście drużyny. Natychmiast poprawione. Zrobiłam to, co trzeba było zrobić, William” – powiedziała ostro Catherine.
„Wiem” – powiedział mężczyzna. Spojrzał na Grace. „Grace, minęło dużo czasu”.
Grace spojrzała to na matkę, to na ojca, którego znała od dwóch lat.