„Bo tak zrobił”.
Skinąłem głową.
„Tak, zrobiłem”.
Potem chwyciłem pilota i włączyłem telewizor.
Pojawiła się aplikacja bankowa.
Na ekranie pojawiła się długa lista transakcji.
Zakupy luksusowe.
Przelewy.
Konta otwarte bez mojej zgody.
W pomieszczeniu zapadła cisza.
„To” – powiedziałem cicho – „moje pieniądze”.
Zatrzymałem się, zanim kontynuowałem.
„A ty traktowałeś je jak swoje konto osobiste”.
Oliver prychnął.
„Jesteś bogaty. Co jest takiego ważnego?”