Publicité

Mój syn przyjechał do mojej bazy. Miał oszpeconą twarz i złamaną szczękę. „Tato, rodzina mojej macochy to zrobiła”. Siedemnaście osób pobiło go w Wigilię. Moja była żona to nagrała.

Publicité

Spencer pojawił się o szóstej, głośny i już pijany. Był krzepkim facetem, o szerokich ramionach i dużym brzuchu. Victor słuchał, jak Spencer chwalił się barmanowi, jak dał nauczkę „temu bezczelnemu chłopcu”.

„Powinieneś był widzieć jego minę, kiedy zamykaliśmy drzwi” – ​​zaśmiał się Spencer. „Myślałem, że idzie na fajną rodzinną imprezę świąteczną. Co za idiota”.

Victor mocno ścisnął szklankę. Zmusił się do rozluźnienia. Spencer wypił jeszcze trzy piwa i powlókł się do łazienki. Victor poszedł za nim minutę później. Zamknął za sobą drzwi.

„Hej! Zajęte!” Spencer odwrócił się.

Victor złapał go za gardło i rzucił nim o ścianę, odcinając mu oddech. Oczy Spencera rozszerzyły się.

„Poznajesz mnie?” – zapytał cicho Victor. „Ojciec Jake'a Suttona”.

Spencer próbował się rzucić, ale Victor był szybszy i uderzył głową o kafelki raz czy dwa. Spencer upadł, zdezorientowany.

„To, co zrobiłeś mojemu synowi, było błędem. Myślałeś, że nie będzie żadnych konsekwencji, bo twój wujek jest szeryfem. Nie zabiję cię, Spencer. To byłoby za wcześnie. Zabiorę ci wszystko. Twój biznes, twoją wolność, szacunek twojej rodziny, twój spokój ducha. A kiedy będziesz załamany i przerażony i nic ci nie zostanie… wtedy mogę sprawić, że znikniesz”.

Puścił gardło Spencera. Mężczyzna złapał oddech.

„Idź do domu, Spencer. Zadzwoń do rodziny. Powiedz im, co się stanie”.

Victor zostawił go tam i pojechał z powrotem do Fort Bragg. Jego telefon zawibrował, wyświetlając zaszyfrowaną wiadomość od Adama Atkinsa: „Uwaga na cele 3 i 7. Czekaj na sygnał”.

Victor odpowiedział: „Egzekwować”.

Działania rozpoczęły się tej samej nocy. Szwagier Wayne'a Dolana, Ryan Haas, był właścicielem małej firmy budowlanej. O 2 w nocy zadzwonił jego telefon. Przerażony głos poinformował, że pękła rura gazowa na jego obecnym miejscu pracy. Ryan pojechał na miejsce, wszedł do budynku i… nic nie znalazł.

„Halo?” zawołał Ryan.

Z cienia wyłoniły się dwie postacie. Ryan nie widział ich twarzy. Jednym ruchem nóg wylądował na ziemi. Związali mu ręce i nogi opaskami zaciskowymi, włożyli knebel w usta i wrzucili do nieoznakowanego vana.

„Gdzie mamy to zawieźć?”

„Kolorado. Mam kontakt, który prowadzi obóz pracy dla nielegalnych wyrębów”.

Ryan Haas zniknął tej nocy. Jego ciężarówka została znaleziona na placu budowy. Jego telefon leżał na śmietniku osiemdziesiąt kilometrów dalej. Cel wyeliminowany. Jeden z siedemnastu.

Kuzyn Wayne'a Dolana, Cody Shepard, był przewodnikiem myśliwskim. Miał poprowadzić grupę w Lesie Narodowym Uwharrie. Jednak nigdy się nie pojawił. Dwóch kolegów z klasy Victora zatrzymało go, fałszywie sprawdzając przekroczenie granicy.

Zabrali go na opuszczoną farmę w Wirginii. Cody był zamknięty w betonowej piwnicy z wiadrem, kilkoma butelkami wody i lampą kempingową. Drzwi były zaspawane od zewnątrz. Nie miało dla nich znaczenia, czy ktoś go w końcu znajdzie.

Cel wyeliminowany. Dwóch z siedemnastu.

Rozdział 4: Akcja szeryfa
Rebecca Dolan spędziła 27 grudnia dzwoniąc do członków swojej rodziny. Ryan i Cody zaginęli. Spencer bredziła o psychopacie w łazience.

Chester Dolan powiedział, że nie musi się martwić, ale Rebecca miała dziwne przeczucie. Wysłała to nagranie Victorowi, żeby go wykorzystać. Spodziewała się, że zagrozi podjęciem kroków prawnych. Zamiast tego zapadła cisza.

Próbowała dodzwonić się do Jake'a do szpitala. Nie mogła się dodzwonić. Spróbowała zadzwonić bezpośrednio do Victora. Brak odpowiedzi. W końcu sama pojechała do Fort Bragg. „Proszę pani, nie ma pani na liście uprawnionych gości” – powiedział jej poseł.

„Jestem jego matką!”

„Musi pani opuścić posesję”.

Rebecca drżała w samochodzie. Zadzwonił jej telefon.

„Pani Dolan, tu zastępca marszałka Andrea Cross. Mamy dowody wideo, że filmuje pani atak. Ofiara jest krewnym żołnierza federalnego. Atak został sfilmowany, a nagranie zostało przesłane przez granicę stanową. Proszę zgłosić się do budynku federalnego w Raleigh jutro rano o 9:00…”

Rebecca siedziała jak sparaliżowana. Próbowała dodzwonić się do Chestera, ale nie odbierał.

Chester siedział w swoim biurze wpatrując się w mapę z siedemnastoma znacznikami. Dwa z nich miały już czerwony krzyżyk. To nie mógł być Victor. Mężczyzna miał niepodważalne alibi w bazie wojskowej. Ale Chester był pewien.

Zadzwonił jego telefon. Zastrzeżony numer.

„Szeryfie Dolan, mam informacje o twoich zaginionych krewnych”. Twój kuzyn Cody jest w piwnicy na starej farmie Hendersonów w Wirginii. Twój szwagier Ryan jedzie do obozu drwali w Kolorado. Jeśli się pospieszysz, może uda ci się znaleźć kolejny. »

« Słuchaj no, draniu! »

„Najpierw spójrz na farmę Hendersonów. Cody ma tylko…

Publicité