Publicité

Moja sześcioletnia córka wróciła z wycieczki szkolnej zapłakana. „Mamo, boli mnie brzuch” – szlochała. „Tata włożył coś dziwnego do mojego lunchboxa i termosu”. To, co znalazłam w środku, sprawiło, że zadrżały mi ręce. Poszłam prosto do gabinetu męża – i tam poznałam prawdę.

Publicité

Claire,

Jeśli to czytasz, wiedz, że już zostałam zdemaskowana. Wiedzą, że pobrałam pliki. Założyli podsłuch w domu. Śledzą mój telefon. To był jedyny sposób, żeby wydobyć dane. Skanery przy wyjściu nie sprawdzają jedzenia.

Nie włączaj telefonu. Nie wracaj do domu. Zabierz Lily do siostry w Jersey i tam zostań. Nie ufaj nikomu z Acheron.

Karta SD zawiera wszystko. Projekt Hades. Współrzędne wysypiska. Ogniska raka w szkołach podstawowych. Wszystko tam jest.

Zanieś to agentowi FBI wymienionemu poniżej. Agentowi Millerowi. Nie dawaj tego nikomu innemu.

Kocham cię. Przepraszam.

-E

Claire wpatrywała się w notatkę. Jej świat wywrócił się do góry nogami. Słońce wpadające przez okno pielęgniarki wydawało się zbyt jasne, zbyt ostre.

Jej mąż nie miał romansu. Nie uprawiał hazardu.

Był sygnalistą. I właśnie wykorzystał ich sześcioletnią córkę jako kurierkę, aby zebrać dowody, które mogłyby pogrążyć wielomiliardową korporację.

„Pani Carter?” zapytała delikatnie pielęgniarka. „Wszystko w porządku?”

Claire zamknęła termos. Spojrzała na Lily, niewinną i przerażoną. Spojrzała na notatkę. Projekt Hades. Zabójczy.

Zimny, ostry strach przeszył jej pierś. Ale pod nim zaczęła płonąć iskra gniewu.

Ethan miał kłopoty. Odesłał ją. Kazał jej uciekać.

Ale Claire Carter nie uciekała.

„Nic nam nie jest” – powiedziała Claire zaskakująco spokojnym głosem. Wzięła Lily za rękę. „Chodź, kochanie. Mamy coś do załatwienia”.

Wyszła ze szkoły, a jej różowe pudełko na lunch wisiało obok niej. Nie pojechała do New Jersey samochodem. Nie zadzwoniła do agenta FBI.

Pojechała prosto do szklanej i stalowej wieży Acheron Corp.

„Nie możesz pożegnać się z listem, Ethan” – wyszeptała do przedniej szyby, z pobielałymi od kierownicy palcami. „Mówisz mi to prosto w twarz”.

Publicité