Faza 3 – Pierwsza próba szantażu: kiedy grożą „hańbą”
Walentina Pietrowna wstała i wyprostowała ramiona:
„Pożałujesz tego. Powiem wszystkim, jaka jesteś. Zniszczyłaś życie swojemu synowi, upokorzyłaś go i powiesiłaś sobie jej dziecko na szyi”.
Olga skinęła głową:
„No dalej. Tylko zacznij od prawdy: że poszłaś do czyjegoś domu i zażądałaś wyrzucenia córki właścicielki”.
Teściowa zarumieniła się:
„Ty…”
„Walentino Pietrowna” – przerwała Olga – „masz godzinę. Potem zadzwonię na policję, bo nie chcesz opuścić mieszkania, kiedy właścicielka tego żąda”.
Aleksiej podszedł do Olgi:
„Co, dzwonisz na policję po moją matkę?!” »
Olga spojrzała na niego bez nienawiści, tylko ze znużeniem:
« Nie wyzywam cię. Rzucam wyzwanie tym, którzy próbują zmusić mnie do odebrania mi dziecka. »
I dodała nieco ciszej:
« Sam sobie to zrobiłeś, Lyosha. Nie wybrałeś rodziny. Wybrałeś wygodę. »