Zobaczył ją i uśmiechnął się. Nie życzliwie, lecz jak ktoś przekonany, że zwycięstwo ma zapewnione.
— Rebecca — przywitał się. — Gotowa na to?
Rebecca nic nie powiedziała. Jej najlepsza przyjaciółka, Dana, stała obok, ściskając jej dłoń tak mocno, że aż bolało.
Szeryf ogłosił: